“Podróże z Madonną”
“Kto patrzy na zewnątrz, śni;
kto patrzy do środka, przebudza się.”
Carl Gustav Jung
Ostatnie pięćdziesiąt lat spędziła na szafie przyglądając się życiu kolejnych pokoleń kobiet w mojej rodzinie.
Madonna.
Wciśnięta pomiędzy kartony, zapomniana, zakurzona zdawała się cierpliwie czekać na swój moment. W czasach dzieciństwa mojej Mamy figurka stała na komodzie - poniemieckim “ludwiku”, który dziadek otrzymał po objęciu komendantury milicji w Lubniewicach. Potem na długie lata została zesłana do cichych przystani między ubrania i kartony. Tego marcowego dnia nie miałam pojęcia, że zdejmując Ją z szafy rozpocznę nowy etap Jej gipsowego żywota, tak bardzo powiązanego z moimi rodzinnymi dziejami. Madonna należała do mojej Prababci, która po wojennej tułaczce osiadła w Żubrowie na Ziemi Lubuskiej. Z figurką w ramionach wracała Aleksandra z pieszej pielgrzymki do Częstochowy, na którą udała się 370 km, by prosić Czarną Madonnę o uzdrowienie. W latach 60-tych podobiznę Matki Boskiej otrzymała Maria - moja Mama - od swojej Babki w dniu Pierwszej Komunii św. Już wtedy figurka była poobijana i niekompletna. Ja dostałam Ją od Mamy, by postawić pomost pomiędzy przeszłością a teraźniejszością.
Kalendarium teraźniejszości:
30 marca 2024 r. figurka zeszła z szafy.
13 maja 2024 r. Madonna wyjechała z Lubniewic do Torunia.
22 czerwca 2024 r. z Torunia wyruszyła w wakacyjną podróż.
Przemierzyła Czechy (Krouzek), Włochy (Breda di Piave, Chioggia – Veneto, Valli di Comacchio - Emilia-Romagna , Siena, Rapolano Terme, Pienza - Toscana, Perdifumo - Campagna, Canicattini Bagni, Punta Secca, Etna, Palermo - Sicilia, Villafranca Fontana, Bari - Puglia). Była w Macedonii (Ohrid) i w Grecji ( Kanali, Zalongo, Preweza, Nekromanteio, rzeka Acheron) , i na powrót we Włoszech (Chieri, Pinerolo, Monta d'Alba, Canale, Castellinaldo d'Alba, Vezza d'Alba, Corneliano d'Alba, Localita' Scaparoni, Diano d’Alba, Montelupo Albese, Sinio, Monforte d'Alba, Torino). 17 września wróciła do Torunia, na krótko udając się do Rybnika. Madonna w okresie od 30 marca do 20 września 2024 r. przemierzyła 15940 km.
"Zamykamy drzwi windy. Wciskamy przycisk z liczbą zero i zjeżdżamy w dół. Żegnamy Włochy i wyruszamy w podróż powrotną do domu. Jest godzina 7.54, słońce nieśmiało wita mieszkańców Turynu i nam świeci na pożegnanie, o 9.28 już całkiem zdecydowanie i zadziornie patrzy prosto w oczy. Autostrada w okolicach Cremony. Na liczniku 12991, przejechanych od 22 czerwca, kilometrów, 246 godzin w samochodzie. To nie koniec podróży z Madonną. Jaki będzie kolejny etap? Życie pokaże." Turyn, Włochy 16 września 2024 r.
HAIKU Z Madonną
mój błogoTUstan
gdy zwiędną TUlipany
w ziemię się wTUlić
haiku 55/52/2025 (219/365)
18 listopada 2025
gdy zwiędną TUlipany
w ziemię się wTUlić
haiku 55/52/2025 (219/365)
18 listopada 2025
z kopyta ryszył
dniem i nocą biegł przez sen
plan na życia sens
4/52/2026
na rzece kra lśni
roztrzaskane lustro łez
w słońcu stopnieje
3/52/2026
do piersi tulę
swe zaciśnięte pięści
w nich życie trzymam
2/52/2026
11.01.2026
ślady na śniegu
stopnieją jutro rano
jak przeszłe chwile
1/52/2026